Najbardziej boimy się, że On umrze przed nami. Że zostawi nas tu na pastwę losu. Swoim odejściem skaże nas na trwanie w bezsensie, w intelektualnej i duchowej próżni.
Proszę Cię, nie odchodź, nie zostawiaj mnie samej, jesteś dla mnie wszystkim, przy Tobie czuję się taka bezpieczna i szczęśliwa. Chcę być tylko z Tobą, proszę Cię, nie odchodź, nie zostawiaj mnie samej.
Tak...wszyscy Go kochamy. Zresztą nic dziwnego, wiele Mu zawdzięczamy. Dzięki Niemu możemy odpocząć, w końcu, po ciężkim dniu pracy, nauki, symulowaniu pracy, symulowaniu nauki, symulowaniu ciężkiego dnia... po czymkolwiek, następuje błoga chwila (Bóg daj! chwile!) w Jego towarzystwie. Film, skecz, muzyka jakiej tylko zapragniesz, wystawy... a może masz ochotę na książkę, komiks czy na chwilkę relaksu przy grze rpg, albo na pogawędkę ze znajomymi? On to wszystko zapewni. Bez narzekania i miny nygusa uciemiężonego wiecznym usługiwaniem. Jest wspaniały! Tylko On. On-line.
Tak, tak!
Właśnie o to tu się rozchodzi! O to, że siedzisz i się gapisz, no gapisz się bezczelnie w ekran. A przepraszam, a która to już godzina z rzędu? I Ile tak można?
Ja wiem, że dawno temu za górami, za lasami przyszedł do Ciebie Pan Komputer i powiedział dobrotliwym, nieco tubalnym głosem:
- Ehhm...01010101000100101Czy chciałbyś0010 zostać moim przy000101jacielem?
A Ty, małe jeszcze, rozkoszne w swojej naiwności dziecko, z dzikim wręcz entuzjazmem i gorącym uczuciem tlącym się już w okolicach młodzieńczego serduszka wykrzyknąłeś magiczne:
- TAK!
I tak z dnia na dzień stosunek Ty- Pan Komputer staje się coraz to głębszą relacją emocjonalną. Głębia więzi godna pochwały, ale zaraz, zaraz... czy to przypadkiem nie jest tylko maszyna, twór martwy?! Czy rozmawiałeś dziś z mamą? Kiedy ostatnio odwiedziłeś babcie? Czy upaćkałeś się w ciągu ubiegłego tygodnia smarem w garażu Twojego ojca? (w razie jakichkolwiek objawów wyrzutów sumienia zapraszam na strony: www.mama.pl, www.babcia.pl, www.tata.pl, www.smar.pl )
Bądź co bądź, sprawa wcale nie jest taka HAHA! Należy zastanowić się nad konsekwencjami uzależnienia od Pana Komputera i Internetu, bo:
- powoduje stopniowy zanik więzi międzyludzkich (ile razy jadłeś obiad z Panem Komputerem?)
- szkodzi zdrowiu, gdyż z jednej strony oznacza wielogodzinne wystawienie na promieniowanie w zamkniętym pomieszczeniu,
a z drugiej strony prowadzi do rezygnacji z ruchu i aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu (czytanie stronek o jakże ważkiej tematyce JAK SCHUDNĄĆ? nie pomoże!)
- młodzi są narażeni na szkodliwe bodźce psychiczne tj. przemoc i erotyka ( a przecież kopnąć i coś tam można też w realu!)
- długotrwałe przesiadywanie przy komputerze powoduje zmęczenie oraz zaniedbywanie obowiązków szkolnych i domowych (chyba)
No ale co ja tu będę, sama rzadko zawodzę się na moim kumplu bez nóg, rąk i uczuć, czasami mnie wkurzy jak mu się bateria rozładuje albo się zawiesi... Ale tak naprawdę, teraz siedząc przed
Panem Kompem (jak go pieszczotliwie nazywam) ogarnia mnie pełnia szczęścia, czuję, się jak ta butelka z piosenki Sidneya Polaka :
Jestem po piwie pustą butelką,
Mam wszystko, mam szyjkę, mam denko!
I wszechświat mnie wspiera... przynajmniej ten wirtualny...
Binarne całuski
KOMENTARZE