Koniec podrywania, przyszedł czas wygnania...

Pan Czesław Małkowski, 
w ratuszu miał stołeczek,
lecz mu było mało,
więc sięgnął po tyłeczek.

Raz pierwszy, drugi, trzeci,
uszło mu na sucho,
a za razem czwartym,
dostał mocno w ucho.

Zdziwił się okrutnie,
Pan Erotomanek
pociąg do spódniczek,
nie przysporzył  fanek.

Posypały się za to
w Olsztynie protesty,
że Czesław Małkowski,
ma skłonność do molesty.

Damy, zamiast wychwalać
Czesława pod niebiosa,
najzwyczajniej w świecie,
utarły mu nosa.

Morał z tego taki,
Panie (były) Prezydencie,
jak chcesz wyrwać laskę,
to nigdy w urzędzie!

 

11.07.2010
dodał: sierpowy
Odsłon: 961

KOMENTARZE

216.238.136.116 | 1277 dni temu
i to jest prawda
Bierzesz to czasem do buzi?