Prace magisterskie - napisać czy kupić ?

Prace magisterskie - napisać czy kupić ? Przyszły takie czasy, że wszystko jest na sprzedaż. Nie ma rzeczy, której nie można by było kupić. W razie czego zawsze można wziąć kredyt. Dziś nawet miłość i przyjaźń można kupić, a co dopiero prace magisterskie. Oczywiście można dyskutować nad jakością kupionej miłości czy przyjaźni, ale fakt pozostaje faktem.



I tu pojawia się dylemat moralny i prawny: Czy pisanie prac na zamówienie jest moralnie naganne i prawnie dozwolone? Ilu jest ludzi tyle głosów w tym temacie. Jedni twierdzą, że popyt tworzy podaż, inni twierdzą, że pisanie komuś pracy za kasę to moralna porażka. Uczelnie walczą z plagiatami tworząc programy komputerowe do sprawdzania wypocin studentów.

Niektórzy prawnicy wypowiadają się, że pisanie, ale bardziej wykorzystanie nie swoich prac jest nielegalne. Jednak jest to pieprzenie w bambus, bo nie ma żadnych konkretnych uregulowań prawnych mówiących na ten temat, a naciąganie istniejących przepisów jest tylko i wyłącznie wolną interpretacją oskarżających. W końcu kupiona praca jest już moją własnością o jakim wykorzystywaniu cudzych mówimy?

Praca magisterska, czy jakiekolwiek inne dzieło umysłu jest własnością intelektualną tworzącego. To tworzący może podjąć autonomiczną decyzję co z nią zrobić i czy ją np. sprzedać. Polarny np. podjął decyzję, że napisze za kasę artykuł na temat pisania prac magisterskich reklamując tych co je piszą. Czy jest to moralnie naganne? Nie!!! Zamówiono u mnie tekst, a ja go piszę i umieszczam na sierpowym. I wcale nie robię tego na kredyt !Tak samo jest z pisaniem różnego rodzaju prac. Ktoś zamawia, a ktoś inny pisze. Co dzieje się dalej z tą pracą gówno powinno kogoś obchodzić. Jeżeli firma pisząca odprowadza podatki, płaci zusy i inne srusy to działa legalnie i wara od niej nawiedzonym moralistom. Praca magisterska jest takim samym towarem jak papier toaletowy i często pisana samemu jest bardziej do dupy.

Prace magisterskie, a właściwie ich pisanie, to takie samo źródło dochodu, jak każde inne i póki nie jest zakazane jest dozwolone.

Polarnego osobiście mało interesuje kto korzysta z tego pisania, głąby, nieudacznicy życiowi, intelektualiści, którzy nie mają czasu na pierdoły, czy też magazynierzy, chcący mieć przed nazwiskiem literki mgr. Wykorzystanie kupionej pracy, to dylemat wtórny nie mający nic wspólnego z samym pisaniem na zamówienie.

Hasła, że w ten sposób tworzymy pseudoelity, że produkujemy masowo magistrów i deprecjonujemy w ten sposób znaczenie tego bądź co bądź tytułu naukowego, jest gadaniem o sprawach marynistycznych, czyli o dupie Maryni. Tak samo gadka o deprecjonowaniu znaczenia uczelni. Dobrze szanująca się uczelnia sama musi walczyć o wychwytywanie tych, którzy sami nie napisali pracy. Jeżeli wykładowcy są cieniasy, to niech się nie dziwią, że kwitnie rynek pisania prac magisterskich, licencjackich czy zaliczeniowych.

26.11.2008
dodał: sierpowy
Odsłon: 2060

KOMENTARZE

79.184.61.139 | 678 dni temu
STUDENCIE! MATURZYSTO! Potrzebna Ci profesjonalna pomoc w napisaniu męczącej pracy? Trafiłeś pod dobry adres! Od kilku lat zajmuję się pisaniem prac- maturalnych, zaliczeniowych, licencjackich, magisterskich. Każda praca pisana jest pod indywidualne zlecenie, dodatkowo sprawdzam je w systemie plagiat.pl- raport wysyłam do wglądu. Szybko, dyskretnie, w przystępnej cenie (do negocjacji). Przy większej liczbie zleceń- rabat. W celu przyspieszenia kontaktu- w mailu podaj temat, rodzaj pracy, kierunek studiów i minimalną liczbę stron. Odpowiem w ciągu 24 h (częściej szybciej) i podam wszystkie szczegóły. praca_dlastudenta@prokonto.pl
14.102.114.185 | 849 dni temu
:P artykuł słaby, a co z niemajątkowymi prawami autorskimi?
216.80.170.129 | 1231 dni temu
Hmmm mysle ze jak ktos jest ambitny to napisze sam , ale rozne sytuacje spotykaja nas w zyciu to nie jest takie proste nie mozna tego podzielic na kupic lub napisac :P
193.9.177.73 | 1251 dni temu
Natomiast moralnie i naukowo- prawdziwa, solidna praca mgr pozwala nabrać szacunku do wiedzy, nauki, siebie i pedagogów oraz autorów innych prac naukowych. Może się też przydać w późniejszej pracy. Po coś to przecież jest! Radzę pisać samemu- to nie boli!
193.9.177.73 | 1251 dni temu
Niestety w kwestiach prawnych się grubo mylisz. Są rzeczy nie na sprzedaż nawet w świecie prawa- jest to m.in. prawo do podpisania własnego utowru własnym nazwiskiem, nickiem czy innym przezwiskiem. Jest ono NIEzbywalne.
193.9.177.73 | 1251 dni temu
Niestety w kwestiach prawnych się grubo mylisz. Są rzeczy nie na sprzedaż nawet w świecie prawa- jest to m.in. prawo do podpisania własnego utowru własnym nazwiskiem, nickiem czy innym przezwiskiem. Jest ono NIEzbywalne.
Poseł nie kaktus...