Nam strzelać nie kazano.

Nam strzelać nie kazano. Nie milkną echa incydentu w Gruzji, z udziałem naszego prezydenta. Przypomnę: konwój został ostrzelany z kałasznikowów, moździerzy, czterech rakiet atomowych i dwudziestu pigmejów- samobójców, stanowiących pociski do broni artyleryjskiej. Lech Kaczyński, mimo iż stracił w tym ataku obie nogi i rękę, zdołał uratować trzy staruszki oraz pobliski dom dziecka, strzelając do przeciwników z pistoleciku pożyczonego od brata.



Kilka dni temu szczęśliwie wrócił do Polski. Podobno ma odznaczyć się teraz Orderem Orła Białego i zorganizować galę, na którą zaprosi wszystkich możnych tego świata, z ministrem spraw zagranicznych Bangladeszu oraz ambasadorem Mongolii na czele!

Pamiętam jak swego czasu Bush junior cudem uniknął śmierci zadławiwszy się precelkiem. Cóż... Podobno grabarze w dalekim kraju mawiają: "jakie życie taka śmierć". Nasz prezydent na szczęście nie zginął. Nie było na to najmniejszych szans- brak jakichkolwiek informacji, żeby choćby jeden z samochodów został draśnięty. O co więc cała ta wrzawa?

Niestety to nic innego jak kolejny medialny bełkot. To nie z prezydenta należy w tej sprawie drwić, lecz ze środków masowego przekazu. Ot- znalazła się sensacja, temat, coś na czołówki. Bo kogo interesuje, że ten sam jegomość właśnie odrzuca pakiet niezwykle ważnych ustaw, co jest moim zdaniem zniweczeniem dotychczasowej pracy rządu w wielu dziedzinach?

Mogę zapomnieć już właściwie o korzystaniu z publicznej służby zdrowia. Powinienem iść do alergologa, dentysty, okulisty i gastrologa, ale nie mam na to szans, odkładam więc te wizyty już prawie rok. Po prostu nie wiem co będę robił, ani gdzie będę przebywał za te kilka miesięcy od rejestracji do wizyty... Dwa razy już się tak rejestrowałem i nic z tego nie wyszło. Może pan prezydent ma należytą opiekę zdrowotną. Ciężko mi ocenić patrząc na niego. Ja jednak mogę obecny stan tej publicznej skwitować stwierdzeniem: gorzej być nie może.

Mogę również zapomnieć o emeryturze. Zewsząd napływają do mnie prognozy znajomych lub nieznajomych specjalistów, iż przy drugim filarze będę dostawał na starość około 50-60% obecnych zarobków. Niedawno obliczyłem sobie, że będzie mnie stać na dziecko dopiero w wieku 68 lat, więc wyższa emerytura by się przydała na starość- będzie na pieluchy. Jedne dla mnie, drugie dla dziecka. Ale skoro pan Lech Kaczyński uważa, że pomostówki mają zostać i pozwalać niektórym grupom zawodowym przechodzić na emerytury jakieś kilkanaście lat wcześniej niż powinny, to ja tu czegoś nie rozumiem.

Owszem- prezydentem jest wybitny specjalista z prawa pracy. Owszem- nie widziałem projektów ustaw. Jednak nie dostrzegam u głowy państwa dobrej woli, chęci dialogu ani- co najważniejsze- rozeznania społecznego. Jest tylko- za przeproszeństwem- bełkot. Socjalistyczny bełkot. Leninowskie hasła. Ot, taki psikus historii na 25-lecie nobla dla Wałęsy, że jeden z głównych wtedy opozycjonistów dziś jest tak prosocjalistyczny, bo rzeczy trzeba nazywać po imieniu.

Co zatem naprawdę wydarzyło się w Gruzji? To proste- grupa gruzińskich liberałów strzelała w powietrze i krzyczała łamaną polszczyzną: "spieprzaj dziadu!".
02.01.2009
dodał: sierpowy
Odsłon: 1008

KOMENTARZE

10.125.255.192 | 1231 dni temu
Czy Kaczynski wydal juz oficjalne oswiadczenie, ze obrazil sie za ten incydent? %)
Psy chodzą w jeansach?