Paliwo napędzające całą instytucje kościelną – moherowe berety. Kobiety, które prawdopodobnie przez całe swoje życie nie pamiętały o kościele i jego organach. Jednym słowem miały to generalnie w dupie. Teraz, gdy są już stare i jedną noga zaglądają do trumny, chodzą jak sparaliżowane do kościoła. Dają największe datki, śpiewają najgłośniej i non-stop się spowiadają.
KOMENTARZE