…takie słowa można było usłyszeć, gdy Polarny chodził do podstawówki, a nie daj boshe, któryś z chłopaków narysował serce ze strzałą swojej lubej z warkoczykami związanymi czerwonymi kokardkami. Wtedy nie trzeba było specjalnych okazji, aby podzielić się uczuciem z bliską osobą, a o czymś takim jak Walentynki nikt nie słyszał, bo wszelkie informacje zza żelaznej kurtyny były tematem tabu. Co prawda i wtedy można było kupić „miłość” za pieniądze, a najlepiej za bony Pewex-u, a jeszcze lepiej za dolce, no ale nie było to tak skomercjalizowane, jak dzisiaj i nie w takiej ilości.
KOMENTARZE