Marek Łatas z Pis-u zapomniał o tym, że ciemny lud nie kupi jednak wszystkiego. W żywe oczy próbował wkręcać jak to zielone jabłuszko go pokonało. Na szczęście nie wszyscy Polacy to radiomaryjny elektorat, co uwierzy, że zakazany owoc jest zdolny do niecnych czynów. Poseł Marek poszedł w ślady Biblijnego Adama i dał się skusić na jabłuszko. Nie koniecznie przez kobietę.
KOMENTARZE