Nam chlać nie kazano

Nam chlać nie kazano Wybuchła bomba! Janusz Palikot już dawniej doszukiwał się jakiegoś haka na prezydenta, a teraz dostał gotowe danie na tacy. Niestety rozpoczynając tą dyskusję wyrządził również niedźwiedzią przysługę własnej partii, ale o tym dalej...



O tym, że prezydent jest dziwny nie trzeba nikogo przekonywać, nawet najtwardszych zwolenników PiS. Wręcza kwiaty łodygami do góry, myśli, że pies ma na imię „Irasiad”, bierze udział w strzelaninach, plebs wita grzecznościowym „spieprzaj dziadu”, a w dodatku jako dziecko biegał w filmach na golasa. Jednak daleko nam wszystkim było w uwierzenie twierdzeniom Palikota, jakoby Lech Kaczyński był alkoholikiem. Tu wypada zaznaczyć, że z alkoholem Palikot miał bardzo dużo wspólnego i zapewne niejednego „dystyngowanego” alkoholika już w swoim życiu widział. Bo musimy pamiętać, że innym alkoholikiem jest Zdzichu spod pobliskiego monopolowego, a innym np. Falandysz – jeden z najbardziej znanych swego czasu prawników, notabene były doradca Wałęsy. Teraz wszyscy zastanawiamy się – a może coś w tym jest? Może jest jakaś przyczyna, że obecny prezydent tak dziwnie mów?

Diabeł tkwi w szczegółach, a właściwie w małpkach. Po co kancelarii prezydenta małpki? Jedna z pierwszych odpowiedzi brzmiała „do samolotu”. Czyli dla pilota? Dla stewardess? Ja w ogóle chciałbym zapytać „po co kancelarii prezydenta jakikolwiek mocny alkohol?”. Czy nie starczy kilka win na przyjęcia? Trzeba się pochlać tam jak Oleksy, żeby wytrzymać przy stole z prezydentem? Jakim prawem politycy urządzają libacje za nasze pieniądze?

Paradoksalnie to PO (konkretniej rząd) wydała więcej kasy na alkohole. Niby większość butelek będzie przeznaczona na prezenty. Może jestem zbyt nowoczesny, ale jakim prawem rozdaje się tyle prezentów z naszych pieniędzy? Głupie pytanie, może nie przystające do realiów, ale widzę co kilka dni jak radni, posłowie, prezydenci miast, starostowie, burmistrzowie, urzędnicy- wszyscy!- ciągle dają sobie jakieś prezenty! Obrazy, statuetki, rzeźby, teraz się dowiaduję, że również jakieś wytrawne wódki... Kto za to płaci? Obama dał premierowi Wielkiej Brytanii skromne kilka płyt, które w dodatku nie działają. To jakie prezenty można dawać komuś niższemu rangą? Czy nas na to stać?

A co do naszego kochanego prezydenta – fajnie spuentował to Wałęsa. Kiedy spytano go, czy za jego urzędowania serwowano takie małe buteleczki, odpowiedział: - Nie. To chyba zależy od wielkości prezydenta.

22.04.2009
dodał: sierpowy
Odsłon: 1232

KOMENTARZE

14.7.42.166 | 1004 dni temu
ja uwazam ze powinno sie czestowac tylko POLSKA WODKA!!!!! obrazek wymiata :D
butterfly
butterfly | 1018 dni temu
...niestety poziom naszej obecnej polityki pozostawia wiele do życzenia;/ lepiej już chyba pozwolić się upić a nuż przyniesie to jakieś bardziej kreatywne rozwiązania niż dotychczas:P ps. tylko nie za pieniądze obywateli!!
Golden Line to kicz