Drogi Robercie,
Od jakiegoś czasu obserwuję wyścigi bolidów F1 i coraz bardziej
zaczynam martwić się o Twoje zdrowie. Jak Ci zapewne wiadomo nadmierne wdychanie spalin jest szkodliwe dla zdrowia, dlatego mam do Ciebie pytanie...
Czy nie byłoby lepiej gdyby zamiast siedzieć w tym BMW i wdychać spaliny z 19 szybszych bolidów, włożyć dwie baterie paluszki do tego w czym siedzisz podczas wyścigu, a następnie usiadł gdzieś z boku i sterował nim? To na pewno dobre wyjście ponieważ zachowujesz zdrowe płuca i nie narażasz siebie podczas rozbijania innych bolidów.
Zastanawiam się też co takiego skłoniło Cię do wzięcia udziału w wyścigu bolidów? Przecież na całym świecie ściga się ich zaledwie 20!! A samochodów na świecie jest obecnie milion milionów! Samych tylko BMW jest kilka milionów, a Ty wsiadasz do jakiegoś kartonowego, który rozlatuje się przy silniejszym wietrze?! Widziałeś, żeby ktokolwiek w Polsce jeździł takim badziewiem? Bo ja nie!
Na Twoje usprawiedliwienie może wpłynąć fakt, że posiadasz "to" imię... Znam Kilku Robertów i każdy z nich robi rzeczy zupełnie nieadekwatne do swoich możliwości. I tak na przykład Ty latasz w powietrzu dalej niż Twój kolega Mateja. On z kolei zamiast przeskakiwać, to jeździ po buli, a taki np. Korzeniowski zamiast
puszczać w TV Ligę Mistrzów chodzi w kółko na krakowskim rynku. No ale on nawet na piechotę doszedłby do mety...
Na koniec dodam, że ostatnio zaczynam martwić się także o Jasona Buttona, ponieważ on także coraz częściej wdycha spaliny, a wydobywają się one z ... Twojego BMW! Tuż przed dublowaniem...
P.S. Robert, pamiętaj o telemarku!
KOMENTARZE