Wybory do Europarlamentu

Wybory do Europarlamentu Sprawa wydaje się być mocno nagłaśniana. Ci ,którzy chcą zagrzać miejsce w Brukseli robią wszystko aby uzyskać poparcie głosujących. Reklamy, ulotki, bilbordy to objawy świadczące o trwającej kampanii.  Jacek Hugo – Bader,  jeden z lepszych reportażystów  w artykule „Zakręcę Was jak słoiki na zimę” rewelacyjnie opisuje w jaki sposób uwodzą nas wyborcy.



Tymczasem ja zastanawiam się co mają zrobić Ci, którzy nie posiadają  nawet elementarnej wiedzy z zakresu polityki.  Mylą premiera z prezydentem, „mieszają” członków partii albo twierdzą, że marszałkiem sejmu jest Kaczyński. Jak takim pozwolić głosować ? Zastanówmy się jednak co jest gorsze: 80% frekwencja na wyborach ludzi, którzy twierdzą, że nie wiedzą za wiele o kandydujących, czy 20% obecność tych, którzy uważają się za „znawców” polityki. Logicznie, lepiej jeśli będzie większa liczba osób oddających głos, ponieważ wielu z nas ma doskonały tzw. kręgosłup do rozumienia polityki nie zdając sobie nawet z tego sprawy! Fundamentalnym problemem Polaków jest więc: lenistwo. Uważamy, że nasz głos nie ma wpływu na to co dzieje się w świecie. Wystarczy więc, że co dziesiąty (?) Polak będzie tak uważał i już mamy wynik 20%  głosujących. Co dzieje się po wyborach ? Narzekanie  na rządzących. Najbardziej marudzą Ci, którzy zamiast być przy urnie wyborczej prażyli się z rodziną na słońcu popijając zimne napoje … Aż chce się powiedzieć : ”o zgrozo”. Ktoś wpadł na „rewelacyjny” pomysł zadeklarowania na naszej-klasie udziału w głosowaniu. Nie muszę być wróżką, aby przewidzieć co za tym idzie. Po wyborach do Europarlamentu, frekwencja będzie porównywana  z tą jaką uzyskaliśmy poprzez nk.pl. Pytanie tylko:  gdzie to znów nas prowadzi ? Chyba w las …

07.06.2009
dodał: sierpowy
Odsłon: 864

KOMENTARZE

Brak komentarzy
Nie możesz Colę dować