Dźwięk dzwoneczków, głos Santa Klausa w tle i szum zimowej zawieruchy..Czas wystartować z kampanią "Boże Narodzenie się zbliża".
Nie od dziś wiadomo, że skrajny debilizm sporej części ludności zamieszkującej Ziemię jest...skrajny :D
Kierowców rokrocznie zima zaskakuje, na Demotach rządzi grupa wybranych sloganów typu "to uczucie, gdy..", "ty już nigdy.." czy tak popularny "mistrz drugiego planu", a o świętach Bożego Narodzenia media przypominają już w sierpniu..
Wsłuchując się w aksamitne głosy postaci z reklam można dostać nie raz szału. Za oknem słońce, ptaki jeszcze nie odleciały, a w tv choinka, kochająca się rodzina, opłatek i tego typu sentymentalny syf. Nie raz można wpaść w zamysł, czy została zaburzona równowaga czasoprzestrzeni, czy faktycznie na jesieni słyszę hasła o nadchodzącej Gwiazdce?
A może potrzebne mi selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny, bo chyba jakieś zaburzenie w mej głowie..
Siedzę więc i patrzę za okno..a tam deszcze, szaruga, jesień..Włączam radio i słyszę: "świąteczne przeceny tylko w .." i znów patrze za okno i znów ten zamysł...i znów myślę o inhibitorach.
Lecę do apteki..mery krysmas!
KOMENTARZE