James Bond w WORDzie

James Bond w WORDzie Pewien Mazur, którego nasz okrutny kraj pozbawił prawa jazdy, gdyż delikwent lubił jeździć w zamroczeniu alkoholowym, postanowił zdać po raz kolejny egzaminy. A że młody już nie był i wiedza przychodziła z trudem, postanowił trochę pomóc szczęściu.

 

Biedak, padał na teorii. Kilkukrotne podchodzenie do egzaminu nie przyniosło rezultatu, więc koleżka udał się na ryneczek i zakupił za trzy tysiące złotych sprzęt szpiegowski, czyli kamerę, nadajnik, mikrofon i odbiornik. Na wszystkie pytania odpowiedział idealnie. Zadziwiający był fakt, że oddał pracę po 15 minutach. Pachniało podstępem.

Sprytny egzaminator zauważył, że „ agent” ma na koszulce polo jeden guzik, który niezbyt pasuje do kreacji. A że oglądał wcześniej film amerykański klasy B, w którym szpieg miał kamerę w guziku, zapytał się go o tenże. Zdający odparł, że nie wie o co mu chodzi i że guzik przyszyła żona, znająca się niezwykle na modzie. Egzaminatora nie przekonało to, więc rzucił się i oderwał to to, które okazało się sprzętem szpiegowskim.

„ Agentem” zajęła się prokuratura, która odstąpiła od czynności, ponieważ polskie prawo nie zabrania ściągania na egzaminie. Ciekawe, czy zajmie się niszczeniem garderoby?

 

Komendant informuje swoich funkcjonariuszy:

- Przestępstwo zostało dokonane w nocy z piętnastego na szesnastego grudnia.

- Przepraszam, nie dosłyszałem- wtrąca policjant- w nocy z piętnastego na którego?

03.03.2011
dodał: babajaga
Odsłon: 466

KOMENTARZE

Brak komentarzy
musisz jeść śniadanie prawiczku