Cholerna zima - kto ją zamawiał?

Cholerna zima - kto ją zamawiał? Nadeszła zima. Dla mnie mogłaby nie istnieć. Sąsiad sąsiadowi podsypuje śnieg. I nie obchodzi go, gdzie ty zaparkujesz. Śnieg ze swojego auta sypie na twoje. Zabić go to mało

 W zeszłym roku zmuszono mnie do wynajęcia koparki ( sic! ), w celu przedostania się do własnego auta. A i dodatkowo jeszcze najemnik pracował dwie godziny z łopatą.

Tak więc w tym roku zaistniała potrzeba skorzystania z  komunikacji miejskiej. Bo jak już odkopię ten swój samochód, to i tak nim nigdzie nie zaparkuję. Bo wszystkie parkingi są zaśnieżone. I tak auto spokojnie zapadło w sen zimowy w  garażu. Niestety, pewnie będzie to całą zimę, bo już widzę, że się nic nie zmieni. Przetargi zawsze będą wygrywać firmy, które dadzą najniższą cenę , a co za tym idzie, najniższą jakość usługi. Ładownie głupim ludziom do głów, że nie sypią solą lub piaskiem, czy tam innymi mieszankami, bo się zniszczy droga, dla mnie jest kompletną bzdurą.  Bo szkoda kasy, a nie, że droga się zniszczy.

Tak więc ta banda złodzei zmusiła mnie do zostania użytkownikiem transportu publicznego I …..okazało się , że jest fajnie. Autobus spod domu wprost do pracy. Godziny odjazdu idealne. I tanio. Tak więc wchodzę sobie do cieplutkiego autobusu, siadam, w nosie mam śliskie drogi, nie martwię się, gdzie zaparkuję. I tak sobie jadąc podziwiam widoczki. Ooo, nowy sklepik powstał, ooo szewc zamknął zakład, ooo trzy psie kupy na chodniku.

I tak sobie jadę i kontempluję.

I nagle, czuję szarpnięcie. Myślę sobie: uuuuu, autobus w coś przywalił. I scena, jaka rozegrała się później, po prostu wprawiła mnie w takie osłupienie, że długo nie było mi dane dojść do siebie. Z kabiny wyszedł kierowca, stanął i zaczął krzyczeć :

„ K…, ja już wytrzymać tu nie mogę! Ludzie, k…, na kogo wyście głosowali?! Żeby te k…

i złodzieje tak nas w ch… robili? K…, pytam się, jakie k… odśnieżanie? Ja od 30 lat tej pracy takich, k…, dróg nie widziałem! Jak ja mam was ludzie, k…, bezpiecznie dowieźć? Mam was pozabijać? A jak, k…, powiem w pracy, że nie wsiądę w autobus i nie będę was woził i narażał waszego życia, to mnie, k… wyp…!”

Po tym elokwentnym występie wszyscy zaczęli bić brawo. To było lepsze niż monodramy Jandy.

I tak sobie myślę. POLITYCY MAJĄ KREW NA RĘKACH! Krew tych wszystkich ludzi, którzy zginęli w wypadkach samochodowych spowodowanych oszczędnościami na odśnieżaniu dróg!

05.03.2011
dodał: babajaga
Odsłon: 340

KOMENTARZE

Brak komentarzy
Kibice to debile?