Nie daj się wykiwać metodą na Ronaldinho!

Nie daj się wykiwać metodą na Ronaldinho! W Barcelonie stereotyp zakapturzonego kieszonkowca wydaje się być już nieaktualny. Stolica Katalonii stała się mekką złodziei.

Nie ma drugiego miasta na ziemi, gdzie jest aż tylu doliniarzy.  Już nie wystarczy pilnować torebki w autobusie, czy na bazarze. Można zostać zaatakowanym w miejscu, w którym się nawet tego  nie spodziewamy.

 

Najbardziej wyrafinowanym sposobem kradzieży w Barcelonie, znanej z, wręcz religijnego podejścia do futbolu, jest metoda na Ronaldinho. Często widać na ulicach młodych chłopców, grających w piłkę. Zdarza się, że przechodzący mężczyzna, po uprzednim zachęceniu, wdaje się z nimi w tzw. „kiwanie”. I już przepadł. Na początku zabawa jest miała i wesoła, później młody piłkarz zaczyna zachowywać się dość dziwnie, sprawiając wrażenie zbytnio zainteresowanego tą samą płcią. Oplata nogi delikwenta swoimi, czyniąc przy tym niewymowne ruchy. Zbulwersowany gracz zaczyna się wyswobadzać z objęć piłkarza i odchodzi od niego zniesmaczony i zbulwersowany, jak najdalej. Po jakimś czasie orientuje się, że jego kieszenie zostają puste..

 

Dla widza wygląda to jak próba gwałtu. Jednak ludzie są tak zszokowani, że stoją jak wryci i nie garną się do pomocy. Ataki odbywają się głównie w miejscach, w których jest dużo turystów. Jednak polecamy wycieczkę w te rejony, gdzie wino jest tańsze od wody.

 

21.03.2011
dodał: babajaga
Odsłon: 693

KOMENTARZE

Brak komentarzy
Duchy pobiły człowieka?