Największy tuż po Januszu "jeb*ć PZPN" Palikocie showmen polskiej polityki superJacek Kurski, znów dał o sobie znać.
Tym razem udowodnił światu, że można bezpiecznie jechać samochodem powyżej 140km/h i nie stwarzać żadnego zagrożenia. Widać superJacek ma tyle wspólnego z bezpieczną jazdą, co z głosowaniem na mundurki w szkołach podstawowych i gimnazjach.
Oczywiście superJacek nie jechał sam, jak donosi RMF FM, dogonił konwój i się do niego dołączył. Owym konwojem prawdopodobnie poruszał się Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, natomiast tą rewelację donosi już sam Kurski. Jednak źle się domyślał, bo to CBA przewoziło zatrzymanego do sprawy o korupcję na Pomorzu, a jadącego za nimi Jacusia potraktowano jako potencjalną odsiecz dla przyszłego skazanego. Nasz nieugięty i nie bojący się szybkości bohater nawet nie pokwapił się zwolnić gdy kilkukrotnie próbowała go zatrzymać Policja, skuteczna okazała się dopiero blokada.
Wielce zdziwiony faktem, iż nie przewożono żadnego ważnego Urzędnika Rzeczpospolitej Wolskiej, powiedział tylko, że bardzo dobrze się mu jechało, że wszystko jest spoko, a Palikotowi, że jego stara jest jak ten język Belzebuba z Torunia. No niestety "licencja na wszystko", którą rząd wydaje swoim podopiecznym działa cuda (ciekawe czy potrafi sama budować autostrady, stadiony, 3 miliony mieszkań i głosować na mundurki?). Oczywiście nawet nie było mowy o żadnym mandacie, ani innych żadnych poważniejszych konsekwencjach, zapewne dla przyzwoitości skończy się jakąś skromną sumką z diety poselskiej na konto fundacji Ojca Prowadzącego.
Z drugiej strony dziw mnie bierze, bo jak to można nie odróżnić więziennej ciężarówki do konwojowania więźniów od limuzyny, którą jak już coś jechałby Borusewicz. No chyba, że teraz w myśl kampanii: "by żyło się lepiej", więźniów wozi się limuzynami. Jednak za lepszy pomysł uważam, aby to polityków transportować samochodami więziennymi, najlepiej od razu do więzienia.
KOMENTARZE